niedziela, 23 lipca 2017

Lipcowe lalkowe we Wrocku

Paskuda wreszcie znów wzięła udział w spotkaniu lalkowym. Było gorąco i burzowo. Nawałnice spotkały mnie dwie jedna jak byłam już w kawiarni i druga jak wracałam busem do Wałbrzycha.
Byłyśmy w 4- ja , Ewa, Karolina i Ola, ale całkiem różnorodna  gromadka lalek się nazbierała i  mimo ponurego światła, było wesoło.
Takie panny przyjechały ze mną:



Paskuda ogląda ulewę:
A gdy przestało  padać można było psocić z Blythe Oli:

Ale  były też grzeczne maluszki , również Oli:

Paskuda napoiła pandę:


No i oczywiście próbowała polać wodą Gremlina:


Ale na szczęście powstrzymała ją Skipper Karoliny, która zaprzyjaźniła się z moją Petrą:


Czas umilały sobie lalki grając  na gitarze ( Barbie - Ewy, Tonner- Karoliny):


W oko wpadła mi czerwono- rudo włosa Tonner Karoliny, w  uszytej przez nią pięknej sukni:
a na koniec  lalki strzeliły sobie zbiorczą fotkę:

czwartek, 13 lipca 2017

Paskuda?

Ostatnio znów się pojawiła fala pytań o Paskudę. Kim jest? Jakie ma ciałko? Więc oto odpowiedź: to Blythe Pet Shop na ciałku figurki Leia Star Wars. Blythe jest przeze mnie przemalowany, a ciałko ma wyszlifowane wmoldowane elementy. 

czwartek, 22 czerwca 2017

Smerfne lody i kasztanki

Paskuda  korzystając z pięknej pogody wybrała się  na dłuższy spacer na Zamek Książ.  Mój  ukochany kieszonkowiec jest idealny na wyprawy i bardzo fotogeniczny- dodam  trochę mało skromnie.
Upał  dawał się we znaki , więc nie obyło się bez ochłody w postaci lodów w smerfnym kolorze.




A po drodze, były takie śliczne malutkie kasztanki...





niedziela, 18 czerwca 2017

Momoko

No wreszcie udało mi się wybrać w plener z Momoko - sesja raczej udana. Ruderki w pobliżu dają wiele możliwości. Wróciłam z sesji a wszystkie moje 4 koty dostały szału na Momoko, chciały ją porwać , turlały się miziały o nią i wąchały woreczek, w którym była zapakowana, tak że nosy miały mokre. Sądzę, że przypadkiem robiąc sesję dotknęłam nią jakąś roślinkę, ale jaką?







wtorek, 13 czerwca 2017

Klasyka...

Powstał kolejny fortepian. Tym razem biały.
Biały fortepian kojarzy mi się z Johnem Lennonem oraz Eltonem John
U mnie przy fortepianie pozuje moja najstarsza  lalka, czyli Ponytail Barbie.

Fortepian do kupienia w Kalinowym Gaju




czwartek, 1 czerwca 2017

Dzień Dziecka to dzień, w którym Paskuda musi dostać chociaż drobiazg. No i drobiazg okazał się dla niej mega prezentem. Dostała mega czerwonego smoka. Smok się wygina i porusza skrzydłami, fani Gry o tron , pewnie jej pozazdroszczą ;)



niedziela, 28 maja 2017

Oj  na wiosnę, a w zasadzie już lato nie było jeszcze wyjścia w plener. Dzisiaj o zachodzie słońca wyciągnęła mnie ruda MTM i jej burza loków. Światło o specyficznym kolorze podkreśliło płomienne kolory Rudzielca. Zdjęcia mało naturalne, ale za to kolorystycznie bardzo cieszą oko.




sobota, 20 maja 2017

Klocki

Już było tak ładnie i ciepło. Szykowały się spacery. Przyszedł  weekend , a tu szaro- buro. Została Paskudzie tylko ciepła bluza i zabawa klockami. Nie wygląda na zmartwioną tym faktem :)

czwartek, 18 maja 2017

Kolejna Petra


Dziś kolejna Petra. Ogólnie nie lubię przemalowywać starych lalek, ale dziewczę się pojawiło u mnie z plamą na twarzy i prawie bez makijażu i mam wątpliwości co do oryginalności fryzury- włosy są zbyt dobrej jakości jak na tamte czasy. Więc została ooakiem. Petra prezentuje wymarzony telefon, którego szukałam z 2 lata,  aż w końcu sprzedawała go znajoma.


Krzesełko jest już dostępne do kupienia w Kalinowym Gaju


poniedziałek, 1 maja 2017

Masza

Jestem wielką fanką bajki Masza i Niedźwiedź , a  figurki Simba są genialne, więc musiałam je mieć. Oczywiście chciałabym wszystkie, na razie jednak prezentuję moje dwie Maszki :)

niedziela, 30 kwietnia 2017

Vintage Petra

Kwintesencja tego co lubię: ruda lalka i w dodatku vintage. Petra uważana jest za barbiowy klonik, ale ja nie jestem do końca przekonana co do tego stwierdzenia. Lalka jest niemiecka , więc bliżej jej to Lilli- pierwowzoru Barbie niż mattelowskiej pannie. 


wtorek, 25 kwietnia 2017

Tulabelle Yeti

Jakiś czas temu przyjechała do mnie przepiękna
Tulabelle Yeti. Lalka miała odklejone rzęsy, ale jej już naprawiłam. Za to ubrana była w pięknie uszytą sukienkę- Style4doll.